• Wpisów:5
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 20:17
  • Licznik odwiedzin:25 789 / 2355 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ostatnio w niedziele zrobiłam sobie czerwone ombre.<3

Coś podobnego.
 

 
Rozdział I


Hinata szła powoli do szkoły. Słońce przygrzewało jej brązowe, kręcone włosy, które upięła w kok. Nagle ktoś ją klepnął energicznie po plecach. Obróciła się i zobaczyła drobniutką o czarnych, długich włosach dziewczynę. – Cześć Hina. – powiedziała Miki z dużym uśmiechem na twarzy. – Cześć Miki. – odparła Hina prostując plecy. – Idziemy razem. – odparła Miki i wzięła Hinę pod ramię. Były niedaleko szkoły.


Do klasy weszły zdyszane, bo prawie się spóźniły. Usiadły na swoje miejsca, wtedy zadzwonił dzwonek. Nauczyciel wszedł do klasy. – Uspokójcie się. – odparł srogo, klasa się uciszyła. – Wiem, że energia was rozpiera ale wytrzymajcie jeszcze ten tydzień do wakacji. Czy ktoś może przychodzić do szkoły we wakacje i pomagać. – nikt się nie zgłaszał, wszyscy siedzieli cicho. W tedy Hina podniosła rękę. – Ja mogę zostać. – Dobrze ale potrzebna jest jeszcze jedna osoba, może któryś chłopak. – Sensei Ikuto zgłasza się. – powiedział jeden z chłopaków. – Dobrze więc Hinata i Ikuto. – koledzy Ikuta zaczęli się śmiać, lecz nauczyciel od razu ich uspokoił i zaczął prowadzić lekcje.


Po szkole Hina z Miki poszły do kawiarenki na lody. Było bardzo gorąco. – Czemu się zgłosiłaś? – spytała Miki nabierając na łyżeczkę loda. – Bo i tak nikt by się nie zgłosił a to tylko w lipcu, a pyzatym w domu nie mam co robić, bo rodzice pracują i pewni nigdzie nie pojedziemy. – odparła Hina pijąc sok. – Ty to masz. – odparła Miki i zaczęły się śmiać. Gdy wyszły z kawiarenki rozdzieliły się, każda poszła w swoją stronę. Hina poszła przez park. Przy tym przyglądając się jak dzieci bawią się na placu zabaw. Gdy doszła do domu była już osiemnasta. Auta rodziców nie było. Weszła do domu, ściągnęła buty i ubrała kapcie, poszła do kuchni. Było czuć zapach ryby. Usiadła przy stole, ale wcześniej umyła jeszcze ręce. Riki podawała obiad. – Nie będzie ich. – powiedziała siadając. Jedli w ciszy, gdy nagle usłyszeli trzask drzwi. Do kuchni wszedł tata z mamą. – Smacznego. – powiedzieli uśmiechając się. – Będziecie coś jeść? – spytała Riki, wstając. – Nie. – oparła mama siadając koło Hiny, a tata rozmawiał przez telefon i pokazywał abyśmy byli ciszej. – Przygotuje ci kąpiel. – odparła Hina, wzięła torbę i poszła. – Pomogę jej. – dodała Riki. – To ja pozmywam naczynia. – powiedział Sora. Po 10 minutach Hina zaczęła wołać mamę, a gdy przyszła pocałowała ją i Riki w czoło. Hina poszła do pokoju, czuła jeszcze zapach perfum i z tym zapachem usnęła.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem Chitanda i będę pisać albo próbować pisać opowiadania. Mam nadzieje, że wam się spodobają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›